Prezydent Torunia Paweł Gulewski o metropolii: Stawiamy na mocne konkrety
Metropolia Toruńska powstała zaledwie w styczniu 2025 roku, ale od tego czasu udało się osiągnąć bardzo wiele w budowaniu wspólnej tożsamości, a nawet marki. Jeszcze niedawno mieszkańcy reagowali na pomysł metropolii z pobłażliwym uśmiechem. Dziś podchodzą do tej inicjatywy z życzliwością i rosnącym zainteresowaniem.
Paweł Gulewski, prezydent Torunia: Na początku, kiedy ogłaszaliśmy projekt Stowarzyszenia Metropolii Toruńskiej, dla większości - także dla nas samych - była to idea dość abstrakcyjna. Wiedzieliśmy, do czego dążymy i jakie są nasze cele, ale świadomość mieszkańców, zwłaszcza tych z gmin oddalonych od rdzeniowego ośrodka, czyli Torunia, była bardzo niska. Zastanawialiśmy się więc, jak dotrzeć do ludzi z jasnym przekazem: traktujemy ten projekt poważnie. Coś, czego nie było przed styczniem 2025 roku, a co zainaugurowaliśmy na zamku w Golubiu-Dobrzyniu, nie ma być bytem nieokreślonym, niezrozumiałym i pozbawionym konkretnych celów. I rzeczywiście - wiele aspektów zaczyna funkcjonować szybciej, niż początkowo zakładaliśmy. Postrzeganie i poczucie przynależności do poszczególnych gmin i miasteczek jest już na zupełnie innym poziomie.
Dużą rolę odegrały tablice informacyjne oraz polityka i strategia komunikacyjna, którą systematycznie rozwijamy. Choć nadal jesteśmy w drodze do poziomu rozpoznawalności, który uważamy za docelowy, to już widać, że mieszkańcy potrzebują konkretów - i te konkrety im dostarczamy.
W ciągu tych 11 miesięcy udało się zrealizować wiele wymiernych działań.
- Budujemy wspólną tożsamość i politykę inwestycyjną - jesteśmy w trakcie przygotowywania zintegrowanej oferty inwestycyjnej. Analizujemy, jakie tereny inwestycyjne posiadają poszczególne samorządy i jak mogą one przynieść korzyści całej metropolii. Toruń ma ograniczone możliwości lokalizowania nowych inwestycji, ale nasi metropolitalni partnerzy dysponują dziesiątkami, a nawet setkami hektarów terenów - gotowych lub możliwych do uwolnienia pod inwestycje.
Powstała Lokalna Organizacja Turystyczna Metropolii Toruńskiej. Realizujemy wspólne projekty - także te w ramach zintegrowanych inwestycji terytorialnych. Coraz więcej naszych działań ma już wymiar bardzo konkretny i widoczny na zewnątrz.
Czy są plany poszerzenia metropolii o kolejne jednostki samorządowe?
- Tak. Otrzymaliśmy już oficjalny wniosek akcesyjny od burmistrz Kikoła. To dla nas duża niespodzianka - gmina z powiatu lipnowskiego zgłosiła chęć przystąpienia do Metropolii Toruńskiej. Proces akcesji został rozpoczęty, a zgodę wyraziły zarówno zarząd, jak i walne zgromadzenie członków. Otrzymujemy też sygnały z innych samorządów, a nawet większych ośrodków miejskich, które chciałyby rozmawiać o wspólnych politykach i działaniach. To pokazuje, że metropolia zaczyna oddziaływać na cały region.
Czy metropolia może być partnerem także dla jednostek niezrzeszonych?
- Oczywiście. Łączy nas wiele - chociażby autostrada A1, a niebawem także droga S10. Wspólne interesy naturalnie kierują nas ku współpracy. W grupie łatwiej rozwiązywać problemy, a tam, gdzie dotyczą one tylko części samorządów, wspólne działania - na przykład lobbying - mają większą siłę. Przykładem jest kwestia stopnia wodnego w Siarzewie, wciąż nierozwiązana, a ważna dla wielu gmin stowarzyszenia.
Czy planowana jest wspólna polityka energetyczna?
- Tak. W Toruniu powstał klaster energetyczny dzięki decyzji radnych, ale chcemy rozmawiać o możliwości jego rozszerzenia na członków metropolii. Już dziś funkcjonują wspólne grupy zakupowe. W przyszłości czeka nas również budowa wspólnej polityki transportu metropolitalnego - to temat żywy i regularnie omawiany przez zarząd stowarzyszenia. Choć zaczęliśmy później niż Metropolia Bydgoska, to intensywność naszych działań jest bardzo duża.
Współpraca ze starostwami i wójtami oraz burmistrzami układa się świetnie, co pozwala nam działać szybko i skutecznie.
Jakie są plany na najbliższe miesiące?
- Najważniejsze to finalizacja prac nad zintegrowaną ofertą inwestycyjną - to kluczowe, bo już dziś zgłaszają się do nas poważni inwestorzy zainteresowani lokalizacją swojej działalności w regionie. Toruń ma ograniczone możliwości, ale metropolia pozwala nam kierować ich na odpowiednie tereny.
Będziemy intensyfikować działania związane z rozwojem LOT-u. Kończymy również prace nad ponadlokalną strategią rozwoju obszaru metropolitalnego - dokumentem szkieletowym, który musi zostać przyjęty do końca grudnia.
W kolejnych miesiącach przyjdzie czas zarówno na mniejsze, jak i większe projekty. Planujemy również wyjść szerzej na zewnątrz i rozpocząć rozmowy z tymi ośrodkami miejskimi, które już sygnalizowały chęć współpracy z Metropolią Toruńską.

